stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Niewiadomoco

zmiany są na lepsze, tak zawsze twierdziłam.

Teraz okazało się, że zmian nie lubię i się ich boję. Niby normalne. 

Wcale mi się nie podoba, że kontrola kontroli jest mi niezbędna do życia a przysłowiowe "luzowanie pośladów" sprawia najwięcej problemów. Lubię panować nad swoim życiem, zaplanować, wykonać, postawić warunki i poprzeczkę wysoko a potem skakać do niej z wywieszonym jęzorem. Potem, kiedy już nie daje rady mam powód, żeby spędzić kilka dni w szafie plując na świat, że taki niedobry. Łoj straszno...łoj!

Dać czas czasowi i ufać, że będzie najlepiej jak może.

Czeka mnie wycięcie gnoja, całkowite, bez gadania i opcji pośrednich. Cieszy mnie to, cieszy w jakiś durny sposób. Wóz albo przewóz. Już zaraz, natychmiast najlepiej. 

Tylko to czekanie, którego nie lubię...

niedziela, 22 stycznia 2012, omm

Komentarze
2012/01/22 20:25:24
nie cierpię czekać - ani jako zainteresowana ani jako widz z boku, tak samo chyba się stresuję. A za Ciebie trzymam kciuki i ślę dobre myśli, Madziu:)
-
omm
2012/01/23 06:27:34
Dzięki Ewciu, tak czekanie jest najgorsze bo człek ma w rękawie milion scenariuszy które się kłębią w głowie jak stado węży.
SIO!
-
2012/01/24 17:02:03
Przyłączam się do trzymania kciuków. Jesteś bardzo dzielna!
Miłego dnia
-
2012/01/26 20:45:55
Ommeczko, z czekaniem to ja mam problem nie byle jaki. Nie umiem, nie znoszę, nie cierpię. Ale trzymać kciuki potrafię jak mało kto. Więc będę trzymać!!! :)